niedziela, 30 października 2022

Urywek

Kiedy wróciliśmy do Paryża, było pogodnie, zimno i cudownie. Miasto przystosowało się do zimy, w składzie opału po drugiej stronie ulicy można było dostać porządne drewno, a przed dobre kawiarnie powystawiano piecyki, więc w ogródkach się nie marzło. Nasze mieszkanie było ciepłe i radosne. Paliliśmy w kominku jajkowatymi brykietami z miału węglowego zwanymi boulets, a na ulicy było piękne zimowe światło. Można się było przyzwyczaić do widoku nagich drzew na tle nieba i w przejrzystym, ostrym wietrze spacerować po wymytych deszczem żwirowych ścieżkach ogrodu Luksemburskiego. Drzewa, kiedy się człowiek z tym oswoił, wyglądały pięknie bez liści, zimowy wiatr hulał po powierzchni sadzawek i fontanny tryskały w jasnym świetle. Po tym, jak wróciliśmy z gór, wydawało nam się, że wszędzie jest blisko. Po powrocie z dużych wysokości odczuwałem nachylenie pagórków tylko o tyle, że czerpałem przyjemność z podchodzenia pod nie; wspinaczka na najwyższe piętro hotelu, do pokoju, w którym pracowałem, górującego nad dachami i kominami całej dzielnicy na wzgórzu, też była przyjemnością. Kominek w pokoju miał dobry ciąg, było ciepło i wygodnie się tam pracowało. Przynosiłem z dołu zapakowane w papier mandarynki i pieczone kasztany, obierałem i zjadałem małe pomarańczki, rozrzucałem skórki i plułem pestkami do kominka, i jadłem też kasztany, kiedy byłem głodny. Głodny byłem przez cały czas, od chodzenia i zimna, i pracy. Na górze w pokoju miałem butelkę kirszu, którą przywieźliśmy z gór, i nalewałem sobie kieliszek, kiedy zbliżałem się do końca opowiadania lub dnia pracy. Kiedy kończyłem po całym dniu, wkładałem notatnik albo papier do szuflady, a mandarynki, jeśli zostały, do kieszeni. Gdybym zostawił je na noc w pokoju, zamarzłyby. Wspaniale było schodzić z góry schodami ze świadomością, że praca dobrze mi poszła. Zawsze pracowałem, dopóki nie dokończyłem jakiegoś fragmentu, i zawsze przerywałem, kiedy wiedziałem, co ma być dalej. W ten sposób miałem pewność, że na drugi dzień ruszę do przodu. Ale czasami, kiedy zaczynałem nowe opowiadanie i nie mogłem ruszyć z miejsca, siadałem przy kominku i wyciskałem skórki pomarańczek nad ogniem, i patrzyłem, jak ze spadających kropel tryskają błękitne płomyki. Wstawałem i patrzyłem ponad dachami Paryża, i myślałem: „Nie martw się. Wcześniej pisałeś i teraz też napiszesz. Musisz tylko zapisać jedno prawdziwe zdanie. Napisz najprawdziwsze zdanie, jakie znasz”. I w końcu zapisywałem jedno prawdziwe zdanie, i z tego miejsca ruszałem do przodu. To działało, bo zawsze znajdowało się jakieś prawdziwe zdanie, które znałem albo widziałem, albo słyszałem na własne uszy. Jeśli zaczynałem pisać w wymyślny sposób albo w manierze ekspozycji czy prezentacji, odkrywałem w końcu, że można wyciąć te ozdobniki i ornamenty, odrzucić je i zacząć od pierwszego prawdziwego prostego zdania oznajmującego, które napisałem. W tym pokoju na górze podjąłem decyzję, że napiszę po jednym opowiadaniu o każdej rzeczy, jaką znam. Trzymałem się tego przez cały czas, kiedy pisałem, i była to dobra i surowa dyscyplina.

niedziela, 23 października 2022

Księgarnia

Czy ktoś jeszcze pamięta kolorowe i bardzo grube książki z różnymi produktami, które przywozili krewni mieszkający w zachodniej części Niemiec? Taki katalog to było coś. Były to oczywiście wydawnictwa reklamowe, które roznoszono po tamtejszych dużych domach mieszkalnych. Katalog taki oglądało się kilkadziesiąt razy pod rząd i nigdy się to nie nudziło. Wówczas była to jedna z rozrywek, jeden ze sposobów spędzenia wolnych chwil. Katalog tego typu pełnił jeszcze jedną funkcję. Oglądając go można się było do woli napatrzeć na rzeczy, które tu były nie do kupienia. Książki te obejmowały wszelkiego rodzaju produkty spożywcze i przemysłowe. Czego tam nie było? Biżuteria, pościel, obrusy, firany, sztućce, meble, kosmetyki, perfumy, sprzęt gospodarstwa domowego, no, po prostu wszystko i w dodatku takie piękne. Wszystkie te przedmioty są teraz dostępne. Można je kupić nie tylko w bardzo wielu sklepach stacjonarnych, ale także internetowych. O tym gdzie, co i za jaką cenę można kupić informuje nas katalog firm. Katalog tego typu jest po prostu listą adresów internetowych różnych przedsiębiorstw, sprzedawców, producentów i kolporterów. Lista stron towarzyszy prawie każdemu znanemu portalowi internetowemu. Listy takie znacznie ułatwiają znalezienie określonych informacji lub produktów w internecie. Katalog stron może zawierać dodatkowe informacje o każdej firmie. Niektóre listy tego typu są moderowane, to znaczy, zgłoszony wpis pojawia się na stronie katalogowej dopiero wtedy, gdy zostanie zaakceptowany przez osobę odpowiedzialną za dany katalog. Spisy takie mają swój określony porządek. W zależności od potrzeb, umieszczone tam informacje można układać według różnych kategorii. Pies Najczęściej układa się je według alfabetu, ale można też według regionu lub branży. Niektóre katalogi posiadają rankingi stron, z których można dowiedzieć się, które strony cieszą się największą popularnością wśród internautów. Katalog stron jest łatwy do przeglądania i może dotyczyć on jednej branży lub bardzo wielu rodzajów działalności. Czasami lista stron jest na tyle duża i rozbudowana, że trzeba użyć wyszukiwarki by znaleźć w niej to, czego szukamy. Katalogowanie informacji w sieci ułatwia poruszanie się po internecie i przyspiesza dochodzenie do potrzebnych nam szczegółów.

Nieruchomości Proszowice

Agent nieruchomości Nowa Huta Pośredniczymy w obrocie nieruchomościami takimi jak: mieszkania, domy i działki. Każdego klienta traktujemy...